2011/12/31

...

 Mam wrażenie, że te 365 dni nigdy nie miało miejsca. Tyle, że to nieprawda. Ten rok zapisał się na kartach historii i co do tego żadnej wątpliwości nie ma. Mam czego żałować, ale nie chcę żalu. Rozstańmy się grzecznie. Zostawiasz mi po sobie czerwony zeszyt, który jest dowodem mojej własnej głupoty. Bo jak inaczej można nazwać rozdrabnianie się nad sprawami nieistotnymi, a często nawet nieistniejącymi? Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie ten czerwony zeszyt daje mi motywację do działania. Zatrzymując wzrok na jego kartach wiem jak nie chcę żyć. Tak sobie myślę, że nie muszę krzywdzić samej siebie. To na prawdę nie leży w moim obowiązku, a tym bardziej w interesie. Nie chcę już kłaść się na podłodze i płakać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz